Polecam

Burza mózgów do poprawki

Jeśli pracujesz, lub pracowałeś w korporacji z pewnością brałeś dotychczas udział w co najmniej kilku sesjach burzy mózgów i wiele masz ich jeszcze przed sobą. Zwykle wygląda to podobnie. Dostajesz zaproszenie, przeważnie z bardzo lakonicznym wyjaśnieniem celu spotkania (lub nawet częściej zupełnie bez wyjaśnienia). Przychodzisz na spotkanie razem z kilkoma/kilkunastoma innymi osobami. Osoba prowadząca burzę krótko przypomina zasady, dostajecie pytanie i tworzycie pomysły, które są skrupulatnie zapisywane itd.

Dlaczego tak chętnie organizujemy sesje burzy mózgów? Wiele osób jest przekonanych, że podczas niej generowanych jest więcej pomysłów, niż gdy pracujemy nad rozwiązaniem samodzielnie. Wygląda więc na to, że jest ona bardziej efektywna niż praca indywidualna. Nic dziwnego, że tam, gdzie pomysły są potrzebne sięgamy po tą właśnie metodę ich wypracowywania. Jest jednak jeden problem. Wiele badań pokazuje na ten temat coś całkiem odwrotnego …

(Nie) efektywność burzy mózgów?

wall-1283024_1280 (2)

Za ojca metody burzy mózgów uznawany jest Alex Osborn, menadżer, szef nowojorskiej agencji reklamowej, a także współzałożyciel fundacji propagującej twórcze rozwiązywanie problemów. Zaproponował ją w 1939r. i od tego czasu rozpowszechniła się na całym świecie. Jest jedną z najczęściej stosowanych metod wypracowywania rozwiązań.

Ogromne zainteresowanie metodą burzy mózgów przykuło uwagę naukowców. Pierwsze  badanie jej  przeprowadzone było na Uniwersytecie Yale w 1958r. Pokazało ono, że praca w grupach nie tylko nie uwolniła potencjału uczestników, ale wręcz odwrotnie – ograniczyła ich kreatywność. Osoby pracujące nad tym samym problemem samodzielnie, stworzyły dwa razy więcej pomysłów. Co więcej powołani eksperci ocenili je jako bardziej realne, a tym samym efektywne.

Wnioski z tego badania i jego opis znajdziesz tutaj.

A co z powstrzymaniem się od krytykowania pomysłów?

Przeprowadzone w 2003r. na Uniwersytecie w Berkeley badania podważyły również zasadność naczelnej reguły burzy mózgów – „Nie krytykujemy pomysłów”. Charlan Nemeth prowadzący badanie, połączył uczestników w pięcioosobowe grupy i każdej zadał to samo pytanie. Instrukcje, które otrzymały grupy, były jednak inne. Część z nich usłyszała standardowe zasady burzy mózgów (w tym więc zasadę „nie krytykujemy pomysłów”). Części pozostawiono decyzję, czy dyskusja będzie dozwolona, czy nie. Pozostałym nie narzucono natomiast żadnych zasad. Wyniki pokazały, że grupa, której pozwolono na dyskusję i omawianie pomysłów, a tym samym ich krytykę stworzyła średnio o 20% więcej propozycji.

Według Charlana Nemetha zasada powstrzymania się od krytykowania pomysłów przynosi odwrotny od oczekiwanego rezultat. Konstruktywna krytyka  wcale nie hamuje procesu generowania pomysłów, a wręcz stymuluje do rozważania i szukania różnych możliwości. Otwarta dyskusja zmusza nas do dokonania ponownej oceny naszego punktu widzenia, a to jest źródłem kolejnych pomysłów. Debata może okazać się więc mniej „przyjemna”, ponieważ pojawią się różne, często sprzeczne opinie. Będzie za to bardziej produktywna.

Więcej na temat badań Charlana Nemetha możesz przeczytać tutaj.

Każdy może zabrać głos, ale czy chce to zrobić?

Bardzo często zapominamy, że wraz z rozpoczęciem burzy mózgów nie znikają nagle społeczne czynniki ograniczające efektywność takiej sesji. Ustalenie (a raczej narzucenie) zasad spotkania również w magiczny sposób tego nie sprawi. Jakie to czynniki? Przede wszystkich strach przed oceną, syndrom myślenia grupowego, efekt próżniactwa społecznego itd. Brzmi znajomo?

Jednak to nie wszystko. Podczas burzy mózgów, jak być może zaobserwowaliście aktywują się głównie ekstrawertycy. Dla nich dzielenie się swoimi przemyśleniami jest naturalne. A co z introwertykami? Przecież oni też miewają pomysły (Eureka!). Czasem nawet całkiem dobre. Problem jednak w tym, że rzadko ma to miejsce podczas grupowego ich wypracowywania (dlaczego tak jest, opiszę w kolejnym poście poświęconym w całości introwersji). Podobnie jest z osobami nieśmiałymi, które z obawy przed oceną, nie będą brały aktywnego udziału  w burzy mózgów.

Zastanów się więc, czy naprawdę chcesz tracić potencjał tych osób? Czy jesteś przekonany, że najlepszy pomysł zostanie wypowiedziany na głos? Czy potrafisz uniknąć skierowania myślenia grupy na jeden tor, narzucony przez jednostki?

Kluczowa rola moderatora

Jednym z założeń burzy mózgów jest moderowanie jej przez jedną osobę. Moderator ma zadanie przygotować burzę, czuwać nad przestrzeganiem jej zasad, zachęcać uczestników do generowania kolejnych pomysłów, kontrolować czas itd.

Badanie, które rozpoczęło debatę wokół efektywności burzy mózgów, przeprowadzone było bez udziału odpowiednio przygotowanych do tej roli moderatorów. Zwolennicy burzy mózgów często wykorzystują więc ten argument przeciwko wykorzystywaniu jego wyników jako wskazujących na nieefektywność tej metody.

Alternatywa dla tradycyjnej burzy mózgów

Moje doświadczenia spójne są z wynikami badań. Pokazują one, że naprawdę dobre pomysły powstają  wtedy, kiedy każdy ma okazję i czas do samodzielnego przemyślenia problemu. Podczas spotkań zespołowych wybiera się najlepsze pomysły, dopracowuje je i tworzy plan wdrożenia w życie. Jest to moim zdaniem najlepsza droga, a próbowałam wielu alternatywnych rozwiązań (np. brainwritting, który generuje więcej pomysłów niż klasyczna burza mózgów, jednak nadal nie jest tak efektywny jak praca samodzielna).

Badania  przeprowadzone na Uniwersytecie w Toronto (2008r.) potwierdzają moje osobiste przemyślenia. Potwierdza je również opinia Leigh Thompson z Kellogg School of Management na Uniwersytecie Nortwestern. Jej zdaniem indywidualnie jesteśmy lepsi w myśleniu dywergencyjnym (szerokie myślenie, badanie wielu dróg rozwikłania problemu, generowanie zróżnicowanych pomysłów). Grupy natomiast szczególnie dobrze radzą sobie z myśleniem konwergencyjnym (wybór najlepszego pomysłu, szukanie słusznego rozwiązania). Więcej w jej artykule ” Rethinking the wisdom of the crowd”.

Dla zwiększenia efektywności burzy mózgów, należy więc umożliwić uczestnikom „wyprodukowanie” pomysłów w samotności, choćby podczas zwołanego już spotkania (np. używając kolorowych karteczek). Wówczas nie będzie to już jednak burza mózgów… A skoro i tak omijamy kluczowe zasady te metody, to może warto całkowicie z niej zrezygnować?

 

 

Reklamy

One thought on “Burza mózgów do poprawki

  1. Mam bardzo podobne doświadczenia. Każda burza mózgów wygląda tak samo – ci którzy na ogół dużo mówią, są aktywni i dominują, pozostali nawet jeśli mają pomysły to milczą. Nie ma to żadnego sensu.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s