Cele i plany

Postanowienia noworoczne schowaj do szuflady – w tym roku postanów nie postanawiać…

Od kilku dni słychać już pierwsze wybuchy fajerwerków, a w sklepach kolejki zniecierpliwionych ustawiają się za ruskim szampanem. To znak, że bieżący rok się starzeje, a nowy czeka już na swoje huczne nadejście. W tym całym świąteczno-noworocznym zamieszaniu, nie łatwo jest powstrzymać się od podsumowań, rachunków sumienia, postanowień poprawy. W takich okolicznościach rodzą się nasze wielkie nadzieje, że „przyszły będzie lepszy”.

Przeczytałam gdzieś ostatnio, że najczęściej zapisywane przez Polaków postanowienia to: schudnę, rzucę palenie i zmienię pracę. Piękne postanowienia! Tylko ilu z nas 31.12 może z czystym sumieniem powiedzieć: „Tak, zrealizowałem moje postanowienie noworoczne”? Kiedy słyszę, że ktoś stworzył całą listę postanowień, to chociaż szczerze życzę powodzenia i trzymam kciuki, to w duchu myślę- daję ci tydzień 😉 Lista trafi jak co roku głęboko na dno szuflady… i może cię zdziwię – ale to bardzo dobrze. Dla postanowień noworocznych to jedyne słuszne miejsce.

Postanowień nikt nie realizuje …

To właśnie dlatego  nie robię ich od wielu lat. Punktem przełomowym był rok, w którym postanowiłam nie jeść fast foodów, a już w drugim tygodniu stycznia szłam uliczką Wrocławia z rulonem pełnym belgijskich frytek. Nie jestem w tej porażce odosobniona, nieprawdaż?

Pod koniec września spotkałam koleżankę, która kilka miesięcy wcześniej, a dokładnie w styczniu przy gorącej kawie opowiadała mi z dużym entuzjazmem o swoich postanowieniach. Dołączyła do wydarzenia na Facebooku: w 2016 przeczytam 24 książki. Zamierzała oczywiście to postanowienie zrealizować i bardzo wierzyła, że jej się uda. W sumie to tylko 2 książki miesięcznie.  Tego wrześniowego, deszczowego popołudnia zapytałam ją o postępy, wierząc, że jest bliska sukcesu. Koleżanka wzruszyła ramionami mówiąc:”Zostało jeszcze 22, ale jest dopiero wrzesień”. Po tym wyznaniu wybuchnęłyśmy śmiechem. Skoro przez 9 miesięcy zrealizowała tylko 1/12 swojego postanowienia, to jakie są szanse powodzenia?  Oto wielka moc sprawcza postanowień noworocznych, nawet w tak błahej sprawie okazała się całkiem bezsilna 😉

food-eating-candy-chocolate

Dlaczego nie udaje nam się dotrzymać postanowień, w które tak bardzo wierzyliśmy 31 grudnia? Jest wiele przyczyn, ale najczęstsze to:

  1. Syndrom złudnych nadziei, czyli nierealistyczne oczekiwania dotyczące np. szybkości rezultatów naszych działań (Byłam na siłowni już 3 razy, czemu waga nie spada?), łatwości podejmowania założonych działań (Jaki problem zamienić czekoladę na banana?), czy naszego zaangażowania w ich realizację (Po prostu założę buty i pójdę biegać, w tym roku się zmobilizuję).
  2. Postanowienia opierają się wyłącznie na naszej „silnej woli”, która zwykle okazuje się bardzo słabą silną wolą. Brak im planu, który wymuszałyby na nas konsekwencję i dyscyplinę.
  3. Prokrastynacja – skoro mamy jeszcze 12 miesięcy na realizację naszych postanowień, to po co działać już dziś 😉 W końcu ze stycznia robi się grudzień, a staroroczne postanowienie, robi się postanowieniem na kolejny nowy rok…
  4. Postanowienia często są nierealistyczne, lub niezależne od nas ( W tym roku się zakocham. Awansuję. Wygram w totolotka!)

Cele zamiast postanowień

Nie przygotowuję tradycyjnych postanowień, co nie znaczy, że pozwalam sobie na bezrefleksyjne wejście w kolejny rok i dryfowanie w nim bez celu. Przy czym określenie „cel” jest tu kluczowe. Zamiast tworzyć listę postanowień – zrobię to, nie będę robić tego itp.- stawiam sobie cel.

Zapytacie pewnie czym ów cel różni się od postanowienia? Postanowienia to przeważnie mało sprecyzowane marzenia,nasze „chciejstwa”.  Mogę np. postanowić, że w 2017 r. poprawię swój angielski… ale co to konkretnie znaczy? Czy wystarczy, że 31.12.2017r. nauczę się 10 nowych słówek?  No przecież angielski jest dzięki temu poprawiony! Tylko, czy takiego efektu oczekiwałam stawiając sobie to „postanowienie”? Czy w ogóle zakładałam jakiś efekt?

Jak zatem sformułować cele, które mają szanse powodzenia? Na to pytanie odpowiem w kolejnym wpisie.

Tymczasem życzę Wam udanej zabawy sylwestrowej i  szczęśliwego 2017!

fajerwerki

Reklamy

3 thoughts on “Postanowienia noworoczne schowaj do szuflady – w tym roku postanów nie postanawiać…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s